Karta kredytowa – czy warto?

Karta kredytowa – czy warto

W naszych portfelach roi się od kart. Karty do bankomatu, karty lojalnościowe, karty abonamentowe i wreszcie karty płatnicze.

Wszystkie są nam potrzebne, bo plastikowy pieniądz zawładnął światem i wielu transakcji po prostu nie da się wykonać bez karty.

Bodaj najmniej bezpieczna jest karta płatnicza, bo źle używana może nas po prostu wpędzić w długi.

Poznaj wady i zalety karty i pomyśl, czy jest dla Ciebie.

Karta debetowa a karta kredytowa

Wiele osób do dziś nie odróżnia tych kart, a to spory błąd.

Karta debetowa to nic innego, jak karta, którą otrzymujesz w banku, w momencie zakładania rachunku osobistego.

Zapłacisz nią w sklepie, za jej pomocą zapłacisz za zakupy internetowe czy wypłacisz środki z bankomatu – https://najlepszekonta.com/ile-mozna-wyplacic-z-bankomatu/

Tylko zrobisz to wszystko pod jednym warunkiem: że na twoim koncie będą pieniądze.

Z kartą kredytową jest zupełnie inaczej, bo płacąc nią, używasz pieniędzy banku, a nie twoich własnych.

To proste, występujesz do banku o kartę kredytową, bank ocenia twoją wiarygodność, szacuje kwotę, którą może ci pożyczyć i przyznaje kartę z określonym kwotowo limitem.

Zalety karty kredytowej

Karta kredytowa to szybko pożyczone od banku pieniądze.

Bywa niezbędna, jeśli sporo podróżujesz i często korzystasz z zakupów w sieci.

Bez karty kredytowej trudno zrobić rezerwacje w hotelu czy wypożyczyć auto.

W pewnym sensie potwierdza naszą wiarygodność jako klienta, jeśli bank nam zaufał, dlaczego nie miałaby nam zaufać wypożyczalnia samochodów?

Złote, srebrne, platynowe…

Karty kredytowe potwierdzają naszą zamożność i dają szereg dodatkowych przywilejów: bezpłatne wstępy do saloników lotniskowych, pierwszeństwo skorzystania z niektórych usług, rabaty na zakupy czy dodatkowe ubezpieczenia.

Mając kartę kredytową, nie musimy prosić o pożyczkę, po prostu mamy limit i z niego korzystamy.

Co więcej, mamy aż 50 dni, w ciągu których bank nie policzy nam odsetek, więc jeśli spłacimy kartę kredytową, pożyczka nie będzie nas nic kosztować.

Czy produkt o tak wielu zaletach, ma jakieś wady?

Niestety, ale ma.

Wady nie są zbyt liczne, ale pamiętaj, że banki niczego nie robią bezinteresownie.

Więc z pewnością zapewniając ci tak wiele korzyści, zadbały o kilka „haczyków”.

Zwłaszcza że karta kredytowa nie jest w niczym powiązana z kontem, dlatego możesz mieć nawet kilka kart w kilku różnych bankach.

A każdy z nich, liczy na… Po pierwsze na to, że nie będziesz miał z czego spłacić całości kwoty, którą pożyczyłeś.

Zapłacisz wówczas naprawdę spore odsetki, zdecydowanie wyższe niż w przypadku każdego innego kredytu.

Po drugie, nie każda karta jest bezpłatna, bo w wielu przypadkach bank pobiera sobie opłatę roczną w zamian za to, że pozwala ci z niej korzystać.

Po trzecie, za pomocą karty absolutnie nie opłaca się wypłacać gotówki z bankomatu, bo to po prostu droga transakcja.

Czy karta płatnicza to produkt dla ciebie?

Jeśli mało podróżujesz i lubisz robić zakupy na osiedlowym bazarku, posługując się gotówką, daj sobie spokój z kartą.

Po prostu zwolnienie z opłaty rocznej jest zwykle zależne od ilości wykonanych transakcji lub kwot, na jakie one opiewają.

Karta może być obciążeniem także dla osób, które są mało systematyczne.

Chaotyczność czy roztargnienie mogą sprawić, że nie zapłacisz w terminie i zupełnie niechcący poniesiesz niepotrzebne koszty.

Przede wszystkim jednak nie sięgaj po kartę, jeśli kochasz zakupy.

Będzie cię wodzić na pokuszenie i zapewne nie raz i nie dwa, kupisz rzeczy, które niekoniecznie są ci potrzebne.

I tylko dlatego, że możesz, bo masz łatwy dostęp do pieniędzy.

Nie dość na tym, jeśli nie starczy ci na to, by spłacić kartę w całości, zapewne skusisz się na wpłacenie kwoty minimalnej.

A ciągniecie takiego procederu przez kilka miesięcy to pierwszy krok do sporych kłopotów finansowych.

Chcesz wiedzieć o karcie kredytowej jeszcze więcej?

Sprawdź artykuł – https://finanse-osobiste.pl/co-nalezy-wiedziec-o-karcie-kredytowej/

Dowiesz się m.in. jeszcze więcej o zaletach i wadach popularnej „kredytówki”